Język angielski dla dzieci 7–14 lat

Angielski przez zabawę, dramę i realne rozmowy

Dla kogo?
Co najczęściej słyszymy od rodziców, którzy do nas trafiają?

„Ma angielski w szkole, ale nie widzę efektów…”

„Już od pięciu lat uczy się Present Simple…”

„Na wakacjach nie potrafi nic powiedzieć…”

My stawiamy na naukę języka w praktyce, tak by dzieci nie bały się mówić od samego początku.

No to zaczynamy - rozgrzewka czas start!

Zajęcia rozpoczynamy od rozgrzewki. Wyróżniamy dwa rodzaje rozgrzewek. Nazwaliśmy je: rozgrzewki „blokadowe" oraz rozgrzewki „rozwojowe".

Wiele dzieci na początku boi się odezwać po angielsku, dajemy im więc przestrzeń, żeby mogły się otworzyć. Do takich rozgrzewek należą gry z mechaniką powtórzeń, np. Taco, Cat, Goat, Cheese, Pizza, gdzie dzieci powtarzają w kółko te same angielskie słowa, lub gra Fish Bump, w której — w zależności od odkrytych obrazków — trzeba przybić żółwika, wymienić się kartą lub zrobić ruch goryla.

Słówka się powtarzają, nauczyciel komentuje wszystko po angielsku, więc w pewnym momencie dzieci po prostu dołączają, mówiąc — „Oh no!", „It's your turn!", „Next!". Gra jest pretekstem do zabawy, a język pojawia się przy okazji. Dzieci kojarzą te gry z językiem angielskim, czasami dziwią się, że istnieje też polska wersja i mówią, że „ona jest jakaś dziwna".

Drugi typ to rozgrzewki „rozwojowe" — takie, które mają za zadanie wzbogacać słownictwo. Celowo wybieramy gry, w których część słówek jest dzieciom już znana, a część to nowe słownictwo, które stopniowo wprowadzamy. Dzieci nie demotywuje wtedy poczucie, że „wszystko jest nowe i nic nie rozumiem" — nowe słówka dokładamy po trochu.

Temat lekcji i indywidualne zeszyty
Po rozgrzewce przechodzimy do tematu lekcji — może to być np. „Zwierzątka domowe", „Co robimy rano przed szkołą?" czy „Supermarket". Dla młodszych dzieci przygotowujemy tzw. „wklejki", a starsze mają swoje indywidualne foldery, które personalizujemy na pierwszych zajęciach — naklejkami, kolorowymi napisami — i które towarzyszą nam przez cały rok nauki. W ten sposób dzieci mają swoje, oryginalne materiały. Mogą w nich pisać rożnymi kolorami, wklejać naklejki, kreślić, podkreślać i robić co im się żywnie podoba. Zeszyty można kolekcjonować z roku na rok i wracać do tego, czego się uczyliśmy.

Karty pracy przygotowujemy samodzielnie. Pojawiają się w nich takie tematy jak:

  • playground (plac zabaw)
  • after-school club (świetlica szkolna)
  • Tooth Fairy (Wróżka Zębuszka)
  • birthday parties (urodzinki)
  • card games & board games (gry karciane i planszowe)

czyli to, co dzieci znają z życia i czym się otaczają.

Spora część materiałów to sekcja oznaczona jako „dialogi". Tutaj wykorzystujemy metodę dramy i improwizacji teatralnej, żeby od razu przećwiczyć nowo nauczony materiał. Kiedy uczymy się słownictwa związanego z urodzinkami, pod koniec lekcji wyjmujemy tort, wybieramy solenizanta i odgrywamy urodzinki. Jeśli rozmawiamy o zwierzątkach domowych — bierzemy je do weterynarza i rozmawiamy o tym, co im dolega.

Dzieci bardzo angażują się w takie scenki. Wręcz przepadają za kasą fiskalną i zabawkową zmywarką (szkoda, że nie jest tak samo w domu 😄). Bardzo dużą wagę przywiązujemy do repetycji — nauka ma sens wtedy, kiedy do słownictwa dokładamy kolejne, a nie kiedy przerabiamy jedno po drugim i o poprzednim zapominamy.

Małe grupy, duże efekty
Tworzymy grupy 3–4 osobowe. To idealna liczba, by odpowiednie interakcje mogły się zadziać, a jednocześnie każdy z uczestników miał okazję się wypowiedzieć, zapytać i poczuć swobodnie.

W takiej kameralnej grupie jest przestrzeń na pytania, możemy zagrać w gry, które dana grupa uwielbia, albo dostosować temat lekcji tylko pod nią. Grupy tworzymy na początku roku na podstawie predyspozycji, charakterów i oczekiwań.

Kreatywność jest ekstra
My jako nauczyciele sporo się śmiejemy, pokazujemy, że kreatywność jest mile widziana i że można mieć w domu psa o imieniu Kot — i to jest super. Że można sprzedawać frytki na sztuki, każdą po £1. Dzieci wtedy przestają się stresować, że powiedzą coś głupiego albo niepoprawnego. Pomaga to dystansować się do błędów, które trzeba przytulić, a nie na nie nakrzyczeć. Uczymy dzieci, że błędy popełniają wszyscy — a że to, że je popełniamy, oznacza, że cały czas się uczymy i świadczy to o naszym rozwoju. Jak się zatrzymasz to nie upadniesz, ale do przodu też ani rusz!

Efekty

„Moje dziecko zamówiło samo lody na wakacjach",
„Odczarowujecie gramatykę",
„To, co umie Basia, to zasługa tylko tego, że tutaj chodzi".

Serduszko się raduje, że wychowujemy odważnych ludzi, którzy nie boją się językowych wyzwań.

Jeśli czytając to czujesz, że to miejsce dla Twojego dziecka — napisz do nas wiadomość. Poniżej znajdziesz formularz kontaktowy.

Oferujemy zajęcia w kameralnych grupach 3–4- osobowych, w parach lub indywidualne.

Masz pytanie?

Napisz do nas