Codzienny język w (nie)codzienny sposób - co kryje się za hasłem Languart?

Szkoła Językowa Languart - kreatywne zajęcia językowe dla dzieci, Gdańsk - Przymorze
Paula

Paula

12 maj 2026

Długo myślałam nad hasłem, które mogłoby oddać klimat naszej szkoły. Początkowo było to „Sztuka nauki języka" — ze względu na nazwę szkoły, czyli połączenie słów language (język) i art (sztuka). Natomiast przez te lata funkcjonowania na rynku stwierdziłam, że słowo „sztuka" raczej oddala nas od codzienności, a język to w końcu coś, czego używamy każdego dnia. Chciałam, żeby nasza szkoła była postrzegana jako coś bliżej ludzi — bo sztuka wydaje się być jednak dalej niż bliżej.

Zastanawiałam się jaki jest cel naszego nauczania i zdałam sobie sprawę, że nasza główną misją jest uczyć mówienia w języku obcym na co dzień, w życiowych, zwykłych sytuacjach. Nie wtedy, kiedy raz na 5 lat potrzebujemy wziąć udział w debacie na temat istnienia obcych, ale właśnie wtedy, gdy ktoś zagaduje do nas w windzie, pyta o drogę, kiedy stewardessa pyta w samolocie co chcemy do picia, albo gdy rozmawiamy z obcokrajowcami i pytają nas czym jest bigos i chcą, żebyśmy im wytłumaczyli.

To tłumaczy pierwszą część hasła — „codzienny język". Takiego właśnie uczymy, nie jakichś wyszukanych słów, tylko tego, czego każdy z nas potrzebuje.

Natomiast druga część ma pokazać w jaki sposób to realizujemy. Tutaj ukryłam dwa słowa: „codzienny" — bo naszą przewodnią myślą jest nauka mówienia, konwersacji, swobodnego wypowiadania się — a jednocześnie „niecodzienny", ponieważ używamy do tego metody dramy i improwizacji teatralnej, czyli narzędzi, których nie spotkamy w każdej szkole językowej. Tak więc całe hasło, mimo swojej zwykłości, jest także w pewien sposób niezwykłe.

Na naszych zajęciach rozmawiamy o paczkomatach (parcel lockers), uczymy się small talku na temat zdrowia — „Chyba coś mnie bierze" = I think I'm coming down with something — a także codziennych wyrażeń jak „przesuń się troszeczkę, proszę" = Scoot over a bit, please. Proste, codzienne sprawy i wyrażenia — a tak nie codziennie się ich uczymy. Dlaczego by tego nie zmienić? :)